piątek, 9 maja 2014

Prolog

- Zaczynaj- usłyszałam szept w mojej głowie. Zayn. Czy ja muszę się tak wszystkiego bać?!
- Tak, musisz- tym razem usłyszałam głos loczka. Przestańcie czytać mi w myślach! Czasami są niemożliwi. Moje dłonie mi strasznie drżały. W gardle miałam pewnego rodzaju gulaję, która uniemożliwiała mi przełykanie śliny. Przez moje ciało przechodziły miliony małych stworzonek wywołujących dreszcze. Telepało mną na wszystkie strony świata.
- Zaczynaj- ponaglił mnie mulat. Okej...Nie dam rady! Nie mogę!
- Rose, dasz radę. Pomyśl o tym, że jak coś ci nie pójdzie to nas zabijesz- dzięki Hazza za pocieszenie teraz jest jeszcze gorzej. Boże, ode mnie zależy ich życie!
- Raz...- szepnęłam. Mój głos drżał. Zresztą, jak cała ja. Jak chłopacy mogą być tacy spokojni i opanowani? Chyba za bardzo we mnie wierzą.
- Dwa...- ścisnęłam ręce w pięści, jakby to miało mi pomóc zniwelować strach. Zadziwię was, ale to gówno dało. Nie słyszałam już myśli chłopaków. Musięli znajdować się już poza moim zasięgiem. Ale to może nawet i dobrze, bo ostatnio komentarze Stylesa tylko pogarszały sprawę.
- Trzy...- przykucnęłam. Moje kolana i dłonie twardo przywierały do leśnego runa. Słyszałam tylko bicie mojego serca. To trochę dziwne, bo w lesie zawsze jest coś słychać. Tym razem, cisza. Nawet matka natura wiedziała, że coś się święci. Muszę jej przyznać rację.
- Cztery...- przełknęłam głośno ślinę. Do moich uszu docierały już inne dźwięki. Dźwięki łamanych gałęzi. Już czas. Już są blisko. Przecież to nic trudnego. Muszę tylko swoją mentalną siłą utorować drogę chłopakom. Nie mogą na nic wpaść bo będzie po nich. Będą poruszali się z prędkością światła. Ja muszę być szybsza przecież to nic trudnego, no nie? Prędkość z jaką się rozwiną przełamie barierę. Barierę pomiędzy nami, a światem ludzi. Chcemy wrócić do swoich. Poczułam zrywający się wiatr. Nie, Zayn ja nie dam rady! Krzyknęłam w myślach z nadzieją, że mnie usłyszy. Wiatr był co raz mocniejszy, a ja musiałam się skupić.
- Pięć...!- krzyknął Harry przebiegając obok mnie, a zaraz obok niego Zen. Eolas. I muszę działać.

________________________________________

Hej, hej. Yeah, ogarniam. Dwa blogi! Mam nadzieję, że "wolf bottom" odniesie taki sam sukces jak "danger". Liczę na was. Chapter1 już w niedzielę. Komentujcie!


9 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeej ! Dobrze zgadłam, że coś Boo kombinujesz! Ten prolog jest o wiele lepszy od tego na "danger" :p Fajnie, że nareszcie umieszczasz opisy :" Głupio się czyta same dialogi. Zapowiada się megaa. No jestem ciekawa co tym razem wymyślisz :) Czekam z niecierpliwością na nexta. Czyli to jest fantasy? W końcu coś dla odmiany. Znudziło mi się ciągłe czytanie o "tych sławnych chłopcach". Niech reszta bierze z ciebie przykład. Pozdrawiam :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Nandosiu, cieszę się, że zajrzałaś :p miłego czytania :"

      Usuń
  3. No, no kochana szalejesz...mmm..Zayn i Hazza? Oj coś czuję, że będzie się działoo..:p znając twój talent, na pewno nas nie zawiedziesz. Czekam na nn :p
    / Olka

    OdpowiedzUsuń
  4. Nareszcie wilkołaki! Wiedziałamm..! A mówiłaś, że się nie podejmiesz? :p czekam na pierwszy rozdział..:p haha, ale mam zaciesza..:) wielbię/ Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam, że się zastanowię. Miałam urwanie dupy z opowiadanie na polsky, oh goth! I tak mi nie wyszło ! :p no cóż, życie..ME2 :p

      Usuń
  5. Hehe, "hghjufdfbjib" brak słów. Cudownie! Mówiłam ci już, że uwielbiam twoje opowiadania? Czekam na nn :p/ Martyna :J

    OdpowiedzUsuń